Czas na pomidory

Przed nami kilka najtrudniejszych dni w kalendarzu ogrodnika –zimna Zośka. Nie stoi to na przeszkodzie, aby posadzić pomidory do gruntu. By w lecie móc cieszyć się słodkością malinówek wystarczy poznać kilka podstawowych zasad uprawy tych królewskich warzyw.

Tegoroczne sadzonki pomidorów otrzymałam od zaprzyjaźnionej ogrodniczki. Kupując je należy zwrócić uwagę na jakość. Liście powinny być zielone, a łodyga gruba. Najlepiej, żeby jeszcze nie kwitły.

_MG_5862

W przeddzień posadzenia najlepiej wystawić krzewy na zewnątrz, aby się zahartowały.

Rośliny dobrze rosną w wilgotnej i lekkiej glebie. Najlepszą porą dnia na posadzenie pomidorów jest popołudnie. Wtedy gleba ma najlepszą temperaturę. Optymalną liczbą roślin na 1 m2  są cztery sztuki. Miedzy wykopanymi dołkami zachowałam odległość ok. 35 cm. Dokładnie rozłożyłam korzenie, przysypałam ziemią, delikatnie ją ugniatając. Podlałam stojącą wodą, aby pozbyć się powietrza wokół korzeni. Wstrzymała się na razie z podwiązaniem łodyg, w razie przymrozków zakryje je włókniną. Przed nieoczekiwanymi przymrozkami ochronią też zapalone na noc wkłady do zniczy. Dym, który się z nich wydziela nie wpuści do środka mrozu. Poza tym rośliny wykorzystają dwutlenek do rośnięcia.

świeca

Staram się, aby nie nawozić plantacji nawozami sztucznymi. Chyba, że zauważę na liściach chorobę grzybową. Wtedy nie obejdzie się bez porządnego nawozu. To pestka przy pomidorach ze sklepowej półki, które dojrzewają do zbiorów w jedną noc potraktowane dużą ilością saletry rozpuszczonej w wodzie. Naturalnym nawozem jest gnojowica z pokrzywy, którą w łatwy sposób można zrobić samemu. Wystarczy uzbierać liści z pokrzywy, zalać gorącą wodą i pozostawić na trzy dni. Zabieg pryskania takim nawozem powtarza się co dwa tygodnie.

Niezadbane krzaki pomidorów bardzo ciężko uratować przed zarazą. Najważniejsze jest aby nie dotykać je rękami do których braliśmy chore warzywa. Regularne podlewanie i spryskiwanie gnojówką z pokrzyw nie tylko wzmocni, odżywi ale i ochroni krzaki przed wieloma chorobami.

Jeśli zobaczysz chorą łodygę pomidora, najlepiej jest ją spalić, nigdy nie wyrzucaj jej na kompost, aby nie zarazić kolejnych upraw. Tylko w ten sposób będziesz cieszyć się smakiem surowych dojrzałych pomorów na stole bądź ze słoika w postaci domowego ketchupu. Ja nie mogę się już doczekać!

One Thought on “Czas na pomidory

  1. Bardzo się cieszę, że tu jestem:-)! Many thanks and lookinf for more. Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post Navigation