Powitanie jesieni

_mg_6930

Odleciały bociany i dzikie gęsi. Po hałaśliwym i pracowitym lecie nasze podwórze zapadło w błogą ciszę. Tylko z domu dobiegał odgłos skrobania ołówka Michasia, który poznawał pierwsze tajniki rysunku. W porannych mgłach snuła się melodia ogrywana przez trębaczy myśliwskich. Prace sezonowe dobiegły końca, przyszedł czas na rozprawienie się z tym, co pozostawiłam na później.  Continue Reading →

Primum non noncere!

img_5438

Zbliża się okres wzmożonej zapadalności na grypy i przeziębienia, dlatego postanowiłam zgłębić dotychczasową wiedzę na temat antybiotyków. Nie są to leki z bożej apteki!. Oczywiście są sytuacje, które zmuszają nas do ich przyjmowania, ale niejednokrotnie można wesprzeć się w leczeniu środkami naturalnymi i babcinymi sposobami. Continue Reading →

Spray po opalaniu domowej roboty

_MG_6680

Tego lata było tak mało słonecznych dni, że mogłabym je policzyć na palcach jednej ręki. Nieoczekiwanie pogoda się zmieniła, i teraz trudno wytrzymać na dworze choć parę chwil, w tym skwarze. W gospodarstwie praca nigdy się nie kończy, i nie mogę sobie pozwolić na przebywanie w domu. Gdy dłużej pobędę na dworze moja skóra się napina i wysyła sygnał s-o-s. Wtedy z pomocą przychodzi jej spray po opalaniu domowej roboty Continue Reading →

Jesienna odnowa

_MG_6673

Panuje piękna słoneczna pogoda. Lato żegna się z nami wyjątkowo łagodnie w tym roku. Bywają jednak momenty, kiedy czuję na sobie chłód jesiennych dni, przechadzając się po dworze. Te momenty są na razie bardzo krótkie, parosekundowe, ale nie mogę ich lekceważyć. Oznaczają, że nadejście jesieni, to tylko kwestia czasu. Na wsi zmiany pór roku widać jak na dłoni. Wszystko ma swój sens. Lato przynosi kosze pełne warzyw i owoców, ciepło promieni słonecznych a jesień chłód wiatru, swetrową pogodę i jej wysokość dynię w postaci pysznych zup czy zapiekanek. To tej listy dodałam jeszcze jedną pozycję –jesienne porządki. Continue Reading →

Brzoskwinie w syropie –tak smakuje lato!

_MG_6615

W naszym domu jest jedno miejsce w którym spotykają się wszystkie smaki lata. Tym miejscem jest spiżarnia. Gdy tylko smaki dojrzeją wraz z ciepłem letniego słońca zamykam je szczelnie do słoików wytartych szmatką nasączoną spirytusem. Układam w wielobarwne szeregi na półkach, gdzie czekają do pierwszych jesiennych deszczy. Ależ wspaniale popróbować owoców, które przypominają letnie pachnące trawą polany, gdy za oknami temperatura spadnie do minus 20 stopni Celsjusza Continue Reading →