Razem, ale osobno

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mieszkanki wsi nigdy nie są zdane same na siebie, w porównaniu do kobiet robiących błyskotliwe kariery w dużych aglomeracjach miejskich. –Ale co ty właściwie robisz, skoro siedzisz w domu, a mąż jest ciągle przy tobie? –słyszę nieustannie.

Praca na roli znacznie różni się od etatowej, tutaj nie ma mowy o zamknięciu wszystkich problemów za drzwiami po odbębnieniu ośmiu godzin w pracy. Wiosną pracy na roli jest tak wiele, że mąż w domu staje się tylko gościem, tym bardziej jak pracuje na areale tysiąca hektarów. Do tego dochodzi to wieczne zmartwienie o pogodę, urodzaj. Tutaj wszystko reguluje pogoda. Bez odpowiedniej aury nie opryska pól, nie zbierze siana. To życie, jak na wariackich papierach. Nic nie jesteś w stanie zaplanować. O letnim urlopie można zapomnieć.

Jak brzmi długość dźwięku samotności? Bez bliskiej osoby! Bez jej obecności. To okropny stan na który skazał nas ostatnio pan Daleniecki. Jego interesy zaszły aż nad Niemen w Obwodzie Kaliningradzkim. Mąż musiał wyjechać na jakiś czas aby obsiać pola. Kontakt utrudnia brak internetu i wysokie stawki za połączenia z krajami spoza Unii Europejskiej. –Relacjonowanie sobie nawzajem jak minął dzień, jak się czujemy –to coś czego brakuje mi najbardziej. Najgorsze jest to, że nie wiadomo jak długo to jeszcze potrwa. Czy aura będzie dla nas tak łaskawa, że pozwoli się nam w końcu spotkać? Zobaczymy!

Na szczęście pracy w domu odrywa mnie od zmartwień. I tym sposobem ten wiejski rachunek się wyrównuje. Choć termometry zanotowały jeszcze drobne przygruntowe przymrozki w nocy posiałam już cebulę, marchew, pietruszkę, koper i zielony groszek. Z jednego kg cebulek wyszły tylko dwa rządki, były bardzo drobne. Szkoda, że nigdzie nie znalazłam większych, wtedy rządków było by więcej.

IMG_5354

Na wsi sprawdza się teoria piękna, które zbawia świat. Wszystko potrzebuje odpowiedniego planu zagospodarowania. Osoby, która ma siłę ducha i wiedzę z pogranicza wielu dziedzin –hodowli zwierząt, ogrodnictwa, florystyki, gotowania, przetwórstwa, aby opanować ten cały chaos. To spore wyzwanie. Ale da się to wszystko pogodzić. Bez dobrej organizacji się nie obejdzie, skoro w natłoku codziennych sprawunków trzeba jeszcze poukładać świeżo ścięte drzewo na stos, aby wysychało do następnej jesieni. Na wsi niestety nic nie zrobisz na hurra. Są czynności takie jak przygotowywanie opału, które należy zacząć dużo szybciej. Mokre drzewo nie będzie się paliło w piecu.

Fot. <a href=”http://www.freepik.com/free-photos-vectors/tree”>Tree vector designed by Danmir12 – Freepik.com</a> oraz Autorka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post Navigation